niedziela, 27 czerwca 2010

Powrót

Ostatecznie wszystko co dobre musi się skończyć. Tak też kończy się nasza Duńska przygoda. W poniedziałek wracamy do macierzy. Z racji nierozsądnej ilości bagażu - promem. Wypływamy o 20.00. Spodziewane przybycie do Świnoujścia - 8.00 dnia następnego.

Urodziny w parku

Mimo, że urodziny Elizabeth przypadały na 21 czerwca, oficjalna impreza urodzinowa odbyła się dwa dni później, w Fredriksberg Have (ogród Fryderyka). Zajadaliśmy się ciastami, obserwowaliśmy ptactwo, a na koniec uczestniczyliśmy w tradycyjnej duńskiej zabawie w czasie letniego przesilenie - w paleniu wiedźmy, co ma zapewnić w nadchodzącym roku pomyślność krajowi. Niestety z braku chętnych wiedźm, spalona została tylko kukła.


-------------------------------------------
Powodzenie u płci niewieściej wśród naszej trójki można niestety (przynajmniej dla mnie) opisać rozkładem o DUŻEJ skośności...
Co ilustruje:

Plaża

Po wyczerpującym egzaminie z Kwantowej Teorii Pola pojechaliśmy na Ama złożyć Elizabeth urodzinowe życzenia. Następnie, jako że atmosfera zaczęła robić się senna (dawała nam się we znaki zarwana noc), zdecydowaliśmy się, dla orzeźwienia, na przejażdżkę na plażę i kąpiel w chłodnym morzu.

Piękne są letnie wieczory w Danii, gdy słońce ciągle wysoko nad horyzontem... Dla przykładu: powyższe zdjęcie zostało wykonane o 20:35.

wtorek, 22 czerwca 2010

Maraton

Zgodnie z zapowiedzią: 14-sto godzinny maraton z Kwantowej Teorii Pola.

sobota, 19 czerwca 2010

Jubileusz!

To setny post w tym roku (i 112 od początku istnienia bloga). Jako bardzo zapracowani studenci w przed-przeddzień egzaminu zdecydowaliśmy się odroczyć świętowanie. W zamian za to ujawnić kulisy naszych przygotowań do egzaminu z Kwantowej Teorii Pola (cz. 2).


Na jutro zapowiadamy zaś kolejny time-laps movie. Tym razem zbiorczy.

niedziela, 13 czerwca 2010

Nieoczekiwana pobudka

O nieludzkiej godzinie szóstej obudził mnie dziś śpiew ptaków - na pierwszy rzut oka całkiem poczciwy sposób wstawania. Lecz - niech więc przeklęty będzie mój kopenhaski zwyczaj sypiania z otwartym na oścież oknem - tym razem śpiew bogatki (a jakże) był zaskakująco głośny. Jakież było moje zdziwienie, kiedy otwarłszy oczy ujrzałem młodego samczyka (na zdjęciu samica) siedzącego na głowie dra Zoidberga (po raz kolejny dziękuję siostrze za ten prezent). Ptaszek spanikował jednak, widząc poruszające się zwały mięsa i tłuszczu o metr od niego (ze wstydem przyznać muszę, że lepszy nie byłem i pierwsze parę minut spędziłem kuląc się pod kołdrą) i próbował uciec. Nie było to jednak takie proste i następne pół godziny spędziliśmy: on na biciu skrzydłami w rozmaite części wyposażenia mojego pokoju, ja na motywowaniu go (głównie przy pomocy kul papieru miotanych z zabójczą - a jakże - precyzją, he he) do kolejnych prób ucieczki. Wreszcie, około godziny siódmej (zaskakująco mrok Ziemi nie ogarnął aż do godziny dziewiątej), młodzik utrafił w otwarte (na oścież przecież - niech przeklęte będą mózgi ptaków) okno i uwolnił się, zostawiając mi na pamiątkę pióra, a także wczorajszy obiad (swój niestety - mój został przez opierzonego młodzika dojedzony).

sobota, 12 czerwca 2010

Uczymy się - dowód

Jeden z moich egzaminów polega na pracy w domu (najpierw były zadania, teraz mam do napisania raport-sprawozdanie z przeczytania pewnego artykułu). Czyli ogólnie miło. Żeby jednak nie było, że się tu tylko obijamy, fotodowód na pracę.



Edit: zdecydowałem się zamieścić też wideodowód:

PhD course

W minionym tygodniu miałem możliwość uczęszczania na tygodniowy, intensywny kurs o "Kwantowym transporcie w układach niskowymiarowych". Prelegentami byli profesorowie z Yale, Jerozolimy (Yale University), Harvardu, Bazylei i oczywiście Kopenhagi. Po więcej szczegółów odsyłam na oficjalną stronę: http://cont.dk/courses/q_transport/.

Dodam tylko tyle: było świetnie!

czwartek, 10 czerwca 2010

Cisza.



Jak widać od dłuższego czasu nic nie piszemy na blogu. Krótki komentarz: Sesja znowu zaskoczyła studentów. Okazuje się, że to zdanie jest "zdaniem międzynarodowym". Na szczęście chociaż zima nigdy* nie zaskoczyła drogowców w Kopenhadze**.

______________
*być może zbyt mocne stwierdzenie,
**tak wynika z mojego doświadczenia