piątek, 20 listopada 2009

W sprawie zaufania Duńczyków.

Chciałem zauważyć, że zarówno Marcin jak i Andrzej są w błędzie. Dostałem bardzo podobną ofertę do oferty Marcina. Cena około 15 tysięcy złotych no i podobnie jak Marcin zapłata z góry. Z tego można wysnuć wniosek, że Duńczycy nie tyle nie ufają Polakom, ani że Duńczycy nie tyle nie ufają Marcinowi A., ale Duńczycy nie ufają Marcinom.

Marcin - to imię pochodzi z łaciny, a utworzone zostało od Marsa, boga wojny. Człowiek o tym imieniu posiada twórczy umysł, jest dobrym organizatorem, może być trybunem ludu, bowiem zdobywa wielki autorytet. Na dobro jego imienia pracuje także żona, dzieci oraz tradycja rodowa. Marcin jest oddany rodzinie, kocha żonę, dobrze wychowuje dzieci. Jest skromny, lubi spokój, przebywa wiele na łonie natury. Posiada skromną osobowość, charakter ułożony, może za bardzo zamknięty w sobie. Nie jest w stanie siłą narzucać innym swojej woli. Udziela rad i pomocy materialnej innym.

Dziwne ludzie o imieniu Marcin powinni być godni zaufania. Przynajmniej tak wynika ze znaczenia mojego imienia. To może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi tym Duńczykom?
Żeby nie było:

Andrzej - posiada naturę odważna, szczera, niezwykle wnikliwa. Umie nie tylko inicjować przedsięwzięcia, ale również sprawnie je przeprowadzać. Jest uzdolnionym kierownikiem, chętnie radzi innym. Założone przez niego ognisko rodzinne może uchodzić za wzór do naśladowania.

W sumie też fajnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz