wtorek, 6 kwietnia 2010

Co robi biedny student, gdy do egzaminu zostało parę dni i trzeba się uczyć

Egzaminy już za 6 dni, została więc nam mozolna i porywająca sesja 1 na 1 z książkami, notatkami, skryptami.

Należałoby tu podziękować Chiarze Stevanato (studentce fizyki teoretycznej z Wenecji), za notatki i pomoc, bo bez niej, przy naszym (napiszę naszym, ale właściwie to moim głównie) lenistwie, mogłoby być krucho.

Tym czasem myśli nie chcą (szczególnie po kolejnych kubkach yerba mate) skupić na fizyce i krążą sobie gdzie indziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz