Egzaminy już za 6 dni, została więc nam mozolna i porywająca sesja 1 na 1 z książkami, notatkami, skryptami.
Należałoby tu podziękować Chiarze Stevanato (studentce fizyki teoretycznej z Wenecji), za notatki i pomoc, bo bez niej, przy naszym (napiszę naszym, ale właściwie to moim głównie) lenistwie, mogłoby być krucho.
Tym czasem myśli nie chcą (szczególnie po kolejnych kubkach yerba mate) skupić na fizyce i krążą sobie gdzie indziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz