Po zaktualizowaniu moich informacji na temat sesji mogę już ogłosić wszem i wobec, że skończyliśmy wszyscy z wynikiem 2:0. Ostatni Marcin w piątek miał potyczkę z ciałem stałym. No i po sprawie. Jak już zostało napisane, w piątek udaliśmy się do Tivoli. Mimo zdanej sesji czasem głębokie przemyślenia na temat kwantowej teorii pola wygrywały z rollercoaster'ami. Na potwierdzenie zdjęcia.
No to gratulacje dla Was :)
OdpowiedzUsuńi co teraz :P ? znów laba ;] ?
Kiedy kolejne egzaminy
Pozdrawiam
Jaka laba... Dziś na uczelnię a następna sesja za 2 miesiące i 2 dni.
OdpowiedzUsuńTo zdjęcie mnie rozbawiło
OdpowiedzUsuńto drugie też