niedziela, 18 kwietnia 2010

Po sesji.

Po zaktualizowaniu moich informacji na temat sesji mogę już ogłosić wszem i wobec, że skończyliśmy wszyscy z wynikiem 2:0. Ostatni Marcin w piątek miał potyczkę z ciałem stałym. No i po sprawie. Jak już zostało napisane, w piątek udaliśmy się do Tivoli. Mimo zdanej sesji czasem głębokie przemyślenia na temat kwantowej teorii pola wygrywały z rollercoaster'ami. Na potwierdzenie zdjęcia.

3 komentarze:

  1. No to gratulacje dla Was :)
    i co teraz :P ? znów laba ;] ?
    Kiedy kolejne egzaminy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka laba... Dziś na uczelnię a następna sesja za 2 miesiące i 2 dni.

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdjęcie mnie rozbawiło
    to drugie też

    OdpowiedzUsuń