Razem z Marcinem i Sarą (z Kanady) wybraliśmy się ostatniej niedzieli do Hillerød w celu zwiedzenia tamtejszego zamku i ogrodu. Przy okazji wykorzystywaliśmy okazję i podróżowaliśmy za darmo, gdyż w każdą pierwszą niedzielę miesiąca miejskie pociągi są darmowe.
Pogoda dopisała nam bardzo. Słońce świeciło. Sam pałac okazał się niesamowicie interesujący (pisze to osoba, która nie lubi muzeów i uważa, że są nudne). Cztery piętra pełne obrazów, rzeźb i innych eksponatów, które naprawdę nie pozwalały się nudzić. Ale i tak najlepsze zostawiliśmy sobie na koniec. W pobliżu zamku znajduje się ogród, który po prostu zapiera dech w piersiach. Spora jego część jest zrobiona w stylu francuskim. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że był to najpiękniejszy ogród/park, w którym byłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz