Obiad włoski odbył się 28 kwietnia. Jednak z powodu natłoku wydarzeń (a także zwyczajnych uczelnianych obowiązków), nie został jeszcze tu opisany.
Jako, że sława naszych "narodowych obiadów" rozeszła się już szeroko, gości było ponad 20. Obiad odbył się w naszym kolegium - nigdzie bowiem indziej nie mogliśmy znaleźć kuchni mogącej pomieścić tyle osób.
Po tym obiedzie z pełnym rozumieniem odnoszę się do faktu, że kuchnia włoska zasłynęła na całym świecie. Zaserwowane nam specjały były ambrozją dla naszych podniebień. Viva l'Italia! Viva Luca e Chiara, Viva!
Jako, że sława naszych "narodowych obiadów" rozeszła się już szeroko, gości było ponad 20. Obiad odbył się w naszym kolegium - nigdzie bowiem indziej nie mogliśmy znaleźć kuchni mogącej pomieścić tyle osób.
Po tym obiedzie z pełnym rozumieniem odnoszę się do faktu, że kuchnia włoska zasłynęła na całym świecie. Zaserwowane nam specjały były ambrozją dla naszych podniebień. Viva l'Italia! Viva Luca e Chiara, Viva!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz