- 0,5 kg mąki - 10 dkg masła (możę być margaryna) - 10 dkg cukru - 5 dkg drożdży - 1 szkl. mleka - 2 żółtka + 1 jajko całe (oczywiście bez skorupki)
Masło podgrzać, żeby się rozpuściło. Drożdże utrzeć z cukrem (w ten sposób zrobią się płynne). Mąkę wsypać do jakiejś miski (można też robić to bezpośrednio na blacie), + żółtka i jajko + drożdże z cukrem - mieszać dodając przestudzone masło i lekko podgrzane mleko. Chodzi o to, żeby połączyć te wszystkie składniki (zrobi się taka "ciaprajda",która lepi się do rąk) i tak długo wyrabiać (trzeba cały czas gnieść, mieszać), aż zrobi się gładkie lśniące ciasto i nie będzie się przylepiało do rąk i blatu lub stolnicy. Podczas wyrabiania ciasta jeśli mimo to się lepi można trochę podsypać mąki ale nie dużo. Ciasto drożdżowe po prostu trzeba dobrze wygnieść, wtedy jest gładkie i zawiera dużo bąbelków powietrza.
Po wyrobieniu trzeba je odstawić na jakiś czas,przykryć ściereczką i poczekać, żeby "urosło" czyli powiększyło swoją objętość. Po tym czasie podzielić na części i każdą część wałkować na kształt koła (na grubość przynajmniej 0,5 cm). Koło podzielić na 8 trójkątów, przy podstawie każdego trójkąta dać "nadzienie" jeśli mają być z czymś, bo dobre są też z samego ciasta. Nie dawać dżemu, bo wypłynie podczas pieczenia. Dobra jest marmolada, konfitury lub "miękkie" owoce. Zawijać od szerszego końca formując rogalik (trzeba popraktykować jak to się robi).
Piec w piekarniku w temp.180-200*C ok. 10-15 min. Ja to robię na wyczucie - jak są rumiane to wyciągam z piekarnika, ale napewno nie przed upływem 10 min. Za długo nie można trzymać, bo się spalą albo wyschną na suchar.
W kraju, gdzie batonik kosztuje powyżej 10 kr, a rogalik, albo krewny drożdżówki 15 kr, byłoby skrajnie kosztowne sfabrykowanie takiego zdjęcia inną drogą niż przez własnoręczny wypiek. Swoją drogą koszty zrobienia 40 takich rogalików były równe cenie jakichś 2 "sklepowych".
kucharze 1 klasa :]
OdpowiedzUsuńpoproszę przepis na te rogaliki bo wyglądają bardzo fajnie :)
pozdrawiam
Przepis na ciasto drożdżowe:
OdpowiedzUsuń- 0,5 kg mąki
- 10 dkg masła (możę być margaryna)
- 10 dkg cukru
- 5 dkg drożdży
- 1 szkl. mleka
- 2 żółtka + 1 jajko całe (oczywiście bez skorupki)
Masło podgrzać, żeby się rozpuściło. Drożdże utrzeć z cukrem (w ten sposób zrobią się płynne). Mąkę wsypać do jakiejś miski (można też robić to bezpośrednio na blacie), + żółtka i jajko + drożdże z cukrem - mieszać dodając przestudzone masło i lekko podgrzane mleko. Chodzi o to, żeby połączyć te wszystkie składniki (zrobi się taka "ciaprajda",która lepi się do rąk) i tak długo wyrabiać (trzeba cały czas gnieść, mieszać), aż zrobi się gładkie lśniące ciasto i nie będzie się przylepiało do rąk i blatu lub stolnicy. Podczas wyrabiania ciasta jeśli mimo to się lepi można trochę podsypać mąki ale nie dużo. Ciasto drożdżowe po prostu trzeba dobrze wygnieść, wtedy jest gładkie i zawiera dużo bąbelków powietrza.
Po wyrobieniu trzeba je odstawić na jakiś czas,przykryć ściereczką i poczekać, żeby "urosło" czyli powiększyło swoją objętość. Po tym czasie podzielić na części i każdą część wałkować na kształt koła (na grubość przynajmniej 0,5 cm). Koło podzielić na 8 trójkątów, przy podstawie każdego trójkąta dać "nadzienie" jeśli mają być z czymś, bo dobre są też z samego ciasta. Nie dawać dżemu, bo wypłynie podczas pieczenia. Dobra jest marmolada, konfitury lub "miękkie" owoce. Zawijać od szerszego końca formując rogalik (trzeba popraktykować jak to się robi).
Piec w piekarniku w temp.180-200*C ok. 10-15 min. Ja to robię na wyczucie - jak są rumiane to wyciągam z piekarnika, ale napewno nie przed upływem 10 min. Za długo nie można trzymać, bo się spalą albo wyschną na suchar.
Fizycy teoretycy się znaleźli.
OdpowiedzUsuńZ czymś takim to na doświadczalną iść :P
Wygląda świetnie.
Przepis chyba wypróbuję.
Kierunek wysyłania paczek żywnościowych powinien być jednak Kopenhaga - Kraków, a nie jak większość myślała Kraków - Kopenhaga :D
OdpowiedzUsuńJa też myślałam, że będziecie tam przymierać głodem :P A tu proszę :D Może po powrocie upieczecie coś specjalnie na Sabat dla Czarownic? :D
OdpowiedzUsuńdobra przyznajcie sie gdzie i za ile to kupiliscie :P
OdpowiedzUsuńW kraju, gdzie batonik kosztuje powyżej 10 kr, a rogalik, albo krewny drożdżówki 15 kr, byłoby skrajnie kosztowne sfabrykowanie takiego zdjęcia inną drogą niż przez własnoręczny wypiek. Swoją drogą koszty zrobienia 40 takich rogalików były równe cenie jakichś 2 "sklepowych".
OdpowiedzUsuń